Czy pozycjonowanie ma sens, jeśli mam stronę na Facebooku?
Facebook pomaga, ale nie zastąpi Google. Gdy ktoś szuka konkretnej usługi („awaria prądu elektryk”), szuka w Google, nie na Facebooku. Do tego stronę i wizytówkę posiadasz na własność — profil w mediach społecznościowych działa na zasadach platformy, które zmieniają się bez pytania.
Czy muszę sam pisać teksty na stronę?
Nie. Od tego jesteśmy my. Potrzebujemy od Ciebie tylko informacji o firmie: co robisz, dla kogo, czym się wyróżniasz i ile to kosztuje. Zamieniamy to na teksty, które rozumie i klient, i Google — a Ty je tylko zatwierdzasz.
Czy będę pierwszy w Google?
Nikt uczciwy tego nie zagwarantuje, bo kolejność wyników ustala Google i bierze pod uwagę setki czynników, w tym działania konkurencji. Gwarantujemy za to konkretną pracę: porządki, treści i regularne poprawki, które krok po kroku przesuwają stronę wyżej. Postępy pokazujemy na liczbach, nie na obietnicach.
Ile to kosztuje?
Zależy od branży, konkurencji i stanu strony. Dlatego najpierw bezpłatnie sprawdzamy, jak wygląda Twoja sytuacja, i dopiero potem proponujemy zakres oraz cenę — przed startem wiesz dokładnie, za co płacisz.
Nie mam jeszcze strony. Czy mogę zacząć od pozycjonowania?
Pozycjonowanie robi się zawsze na czymś — potrzebna jest strona, choćby prosta. Możemy zacząć od zaprojektowania strony od razu „pod Google”, co jest nawet wygodniejsze niż poprawianie cudzych błędów po czasie.